ZeszytyPoetyckie.pl
  • WYDARZENIA
  • DEBIUTY
  • KRYTYKA
  • POEZJA
  • START
Wyślizgać ogień

Jarosław Trześniewski Kwiecień

 

Wyślizgać ogień czyli poezja po obaleniu porządku Jałtańskiego - 
O 
Ślizgawkach Jakuba Sajkowskiego słów kilka 


Debiutancki tomik Kuby Sajkowskiego to udana kompozycja składająca się z dwóch doskonale współbrzmiących części, mających dość intrygujący i przewrotny wspólny mianownik – ogień: Odchodząc od ognia i Wracając do ognia. Co mogą mieć zatem wspólnego tytułowe ślizgawki z ogniem? 
Mamy tutaj jakby dwie odsłony. Dwie strony wzajemnego wyślizgiwania się, inicjacji (męskiej i żeńskiej), czy też znanej z filozofii taoistycznej koncepcji Yin i Yang, jako przyczynę powstawania pierwiastków wzajemnie się przenikających, przy czym Yin to woda (ślizgawka), a Yang to ogień. 
Możemy też dodać wizje z apokalipsy św. Jana (przypowieść o tym jak języki ognia się rozlewały i zlewały), drugie pożeranie ognia. 
Ale abstrahując od tego, kiedy otworzysz kopertę (z wiersza AB Rh -) odkrywasz, że podmiot liryczny nic nie ma, a to tylko przerywana linia, która tnie, składając jak dłonie do modlitwy.
Bo wbrew pozorom, ta poezja jest metafizyczna, a Bóg puszcza kaczki. To nie ja chodzę po wodzie. Ja potrafię tylko zwilżać palce, aby zgasić świecę (…) i powtarzając raz jeszcze: To nie ja chodzę po wodzie, ktoś dotyka tafli. Kręgi pojawiają się i od razu nikną, kiedy wkładasz mnie (…) 
Śledząc ulubione motywy w poetyce Jakuba Sajkowskiego przetaczamy krew (O Rh - w odchodząc od ognia i AB Rh – w wracając do ognia, te dwa symptomatyczne wiersze potęgują poczucie wyalienowania: oglądanego z kumplami/ z którymi nic mnie nie łączy(O Rh 1-), gdy nostalgia za utraconym rajem dzieciństwa (autoironiczny wiersz „Głębia”) to potwierdza. Jednak w poezji Jakuba Sajkowskiego nie krew stanowi główny leitmotiv, ale Pocałunek na mrozie, śnieg, mróz i rosyjskie (sic!) zimowe pejzaże niosą taki ładunek liryczny, stanowiąc o sile tej poezji. I, zdaje się, że najważniejsza jest po trzykroć (sic!) powtórzona Jałta. 
Jałta magiczna, z Czechowem, Puszkinem i Bułhakowem w tle, Jałta będąca uosobieniem Rosji, tej Rosji Sajkowskiego, dającej inny stan skupienia, - na stacji moskiewskiego metra i na Patriaszych prudach, i cypelku oleju Annuszki. 
Zarówno w pierwszej i drugiej części, Poeta z dystansem prowadzi nas przez swoją poetycką podróż - kosmogonię, a w jednym z wierszy wyznaje: słowa są rewersami znaczeń, kiedy wreszcie zrozumiesz, w tobie się kończę. Sajkowski - wnikliwy obserwator, daje świadectwo owego przenikania ognia z pogranicza snu i metafizyki, poprzez swoje podróże zarówno realne jak i literackie, w pryzmacie zwykłej ludzkiej historii, gdzie odnajdujemy to, co najważniejsze. W końcu wszystko jest queer. Nieczyste albo nietykalne. 

*Jakub Sajkowski „Ślizgawki” Biblioteka Debiutów „Zeszyty Poetyckie” Gniezno 2010 Tom III


 

 
Copyright 2026 | ZeszytyPoetyckie.pl | Redakcja | Mapa serwisu | Regulamin

Akceptuję

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Serwis wykorzystuje pliki cookies m.in. w celu poprawienia jej dostępności, personalizacji, obsługi kont użytkowników czy aby zbierać dane, dotyczące ruchu na stronie. Każdy może sam decydować o tym czy dopuszcza pliki cookies, ustawiając odpowiednio swoją przeglądarkę.

Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności i Regulaminie.

Twoja prywatność jest dla nas ważna

Właściciel serwisu gromadzi i przetwarza dane o użytkownikach (w tym dane osobowe) w celu realizacji usług za pośrednictwem serwisu. Dane są przetwarzane zgodnie z prawem i z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Przetwarzanie części danych może być powierzone innym partnerom.


Przetwarzanie danych

Polityka Prywatności

Zmień ustawienia ciasteczek

Bezpieczeństwo w Internecie