Zdania na wypadek
Autor: Karola Maliszewskiego

Zobacz

proste piosenki o mieszanych uczuciach
Autor: Kuba Niklasiński

Zobacz

Piosenka o zależnościach i uzależnieniach
Autor: Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Zobacz

WYDAWNICTWA: Wiersze na wietrze (szkice, notatki)
Tytuł:      Wiersze na wietrze (szkice, notatki)
BookID:      17
Autorzy:      Paweł Próchniak
ISBN-10(13):      978-83-927752-4-9
Wydawca:      Wydawnictwo Pasaże
Data publikacji:      2008
Wydanie:      pierwsze
Język:      Polski
Cena:      30,00 PLN
Ocena:      0 
Okładka:      cover           Button Buy now
Opis:     

„Wiersze na wietrze”

 

„Wiersze na wietrze” to zbiór rozważań na temat literatury współczesnej, w przeważającej mierze polskiej (jedynym wyjątkiem są refleksje na temat książki Etgara Kereta), głównie poezji, ale też i prozy. Przed naszymi oczami przewija się korowód licznych autorów. Poznajemy bliżej twórczość Marcina Świetlickiego, Jacka Podsiadły, Wojciecha Bononowicza, Artura Szlosarka, Tomasza Różyckiego i innych postaci, które kształtują obraz najnowszej literatury polskiej.

Paweł Próchniak czyta ich twórczość bardzo uważnie, jednak nie chłodnym okiem krytyka, lecz sercem pełnym żaru. Widać, że literatura współczesna jest dla niego po prostu pasją. Szczególnie fascynuje go twórczość Marcina Świetlickiego, któremu autor poświęca w książce najwięcej miejsca. Dzięki rozważaniom Próchniaka poznajemy daleką od stereotypów twarz tego poety. Wiele osób myśli bowiem zgodnie z kliszą „Świetlicki = buntownik i skandalista”. Jak się okazuje, potrafi on tworzyć, a nie tylko negować. Budować nowy poetycki świat, a nie tylko burzyć stary. To nie tylko buntownik, ale i wrażliwy liryk, piszący przejmująco i prawdziwie.

Każdego twórcę poznajemy tu zresztą z najlepszej strony. Nie ma w książce Próchniaka opinii negatywnych. Nie znaczy to jednak, że przypochlebia się autorom. Nic z tych rzeczy. Nie ma tu żadnych fałszywych nut. Widać, że krytyk jest po prostu zafascynowany literaturą i w każdej wypowiedzi poety czy prozaika potrafi dostrzec to, co najwartościowsze.

Od pierwszych stron zwraca uwagę specyficzny język Próchniaka, silnie zmetaforyzowany. Jest on właściwie poezją samą w sobie. To pogranicze krytyki literackiej i literatury. Proza poetycka na temat poezji i prozy. To sprawia, że książki nie da się czytać szybko. Trzeba ją studiować powoli, delektując się każdym zdaniem. Najlepiej zresztą do lektury wracać wielokrotnie. Za każdym razem odkrywa się coś innego, poruszane są w nas kolejne struny.

Ten specyficzny język może budzić mieszane uczucia. Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do chłodnej, rzeczowej analizy czy naukowego wykładu, może poczuć się w najlepszym razie zdziwiony, w najgorszym – rozczarowany. Nie każdy zrozumie taki styl krytyki. Nie jest to lekka lektura. Trzeba sporego wysiłku, by podążać tropem myśli autora książki. Warto jednak podjąć ten wysiłek. Styl pisania Próchniaka jest mi wyjątkowo bliski. Bez trudu podążałam za tropem jego refleksji, smakując ich piękno. Zachwyca mnie jego wrażliwość, żar serca, pasja. Daję się ponieść tej „poezji” o poezji.

Część książki poświęcona jest żywiołom, zarówno prawdziwemu przyrodniczemu żywiołowi - wiatrowi (Próchniak zwraca uwagę, że bardzo charakterystyczna dla najnowszej poezji jest metaforyka wiatru, powietrza, obłoków), jak i innym, pojmowanym w bardzo specyficzny sposób (pojawia się wśród nich bowiem np. dziecko czy też miasto).

W samych „Wierszach na wietrze” jest w ogóle wiele z żywiołów. Słowa płyną swobodnie jak woda i są lekkie, jakby unosił je wiatr. Interpretacje sięgają do wnętrza Ziemi – do korzeni wierszy i utworów prozatorskich, do ich najgłębszych, ukrytych warstw. Jednak najsilniejszy jest tu ogień. Ogień serca, a przede wszystkim ogień autentycznej pasji literackiej, głębokiego umiłowania literatury. To on sprawia, że wobec „Wierszy na wietrze” nie da się przejść obojętnie. Przynajmniej ja, również pasjonatka tej samej dziedziny, nie potrafię. Zafascynowana owym ogniem gorąco polecam!

 

Kalina Beluch